Św. Józef z wielką gorliwością dbał o chwałę Bożą.
Ewangelia nie podaje nam żadnych szczegółów, by św. Józef nauczał: rzecz to jest pewna, że przy każdej sposobności mówił o Jezusie. Czyż bowiem nie mówimy o tych, których kochamy? Toteż, gdy św. Józef z Matką Najświętszą i Jezusem przebywał w Egipcie, mówi pewien autor, wielu nawrócił do wiary prawdziwej. ,,Bóg jest tutaj nieznany” – mówiła Maryja z żalem i oboje modlili się gorąco, przyciągali ludzi do siebie uprzejmością, pouczali o prawdach wiary, niezrażeni wcale lekceważeniem i pogardą wielu.

Postanowienie
Starać się będę co dzień powiedzieć coś o Bogu

Akt strzelisty
Święty Józefie, uproś mi wielką żarliwość o zbawienie dusz.

Przykład 
Wybawienie św. Teresy z niebezpieczeństwa życia
Pewnego razu udała się św. Teresa w podróż, chcąc założyć nowy klasztor w Veas w Andeluzji. Gdy woźnica przejeżdżał przez wąwóz Sierry Moreny, pobłądził, konie zaś pędziły po różnych manowcach  i św. Teresa ze swoimi towarzyszkami znalazła się nad brzegiem strasznej przepaści: ,, Módlmy się do św. Józefa, kochane córki, aby nas z tego niebezpieczeństwa wyratował”. W tej chwili jakiś głos woła z przepaści  ,,Stój, stój”. Konie się zatrzymały, a ten sam głos sprowadził podróżujące siostry na właściwą drogę . Woźnica i całe towarzystwo oglądało się za wybawicielem, lecz nikogo nie widziano. Ale św. Teresa domyśliła się, czyj to był głos i rzekła do towarzyszek: ,,Na próżno szukacie męża, który nas wybawił. Był to głos mego najlepszego ojca, św. Józefa!”. (Św. Józef, Lwów 1899, str.31)