Kościół ma Misję

https://naszdziennik.pl/
W duchowej łączności z Papieżem Franciszkiem pod hasłem: „Ochrzczeni i posłani. Kościół Chrystusa z misją w świecie” rozpoczynamy wyjątkowe misyjne wydarzenie. – Chciejmy wykorzystać w pełni ten czas i tę łaskę – napisali polscy biskupi w liście przed Nadzwyczajnym Miesiącem Misyjnym.

Papież Franciszek ogłosił październik 2019 roku – Nadzwyczajnym Miesiącem Misyjnym. W polskich diecezjach trwało przygotowanie do tego szczególnego czasu, który ma pobudzać naszą działalność i świadomość  misyjną. Na pytanie, co to oznacza, odpowiada  ks. prałat Tomasz Atłas, dyrektor krajowy Papieskich Dzieł Misyjnych.

– Cel Nadzwyczajnego Miesiąca Misyjnego Ojciec Święty postawił nam bardzo klarownie. Papież pragnie, aby przez wszystko, co będzie się działo w tym miesiącu, aby każdy Kościół lokalny, każda diecezja, każda parafia, każda rodzina zakonna czy też naturalna, aby każdy z nas ochrzczonych uświadomił sobie, że nie tylko może, ale że jest odpowiedzialny za ewangelizację. Poprzez sakrament chrztu świętego zostaliśmy włączeni w Kościół, a tym samym w misję Kościoła, którą jest zanieść Jezusa, Jego Ewangelię, miłosierdzie, do każdego człowieka bez wyjątku – tłumaczy ks. Tomasz Atłas. To właśnie temu celowi mają służyć różne podejmowane inicjatywy. Na stronie  www.missio.org.pl zamieszczony jest ich harmonogram.

Oczekiwane owoce – Ojciec Święty bardzo mocno kładzie nacisk na to, aby w Nadzwyczajnym Miesiącu Misyjnym przede wszystkim wesprzeć misje modlitwą. Może warto pomyśleć o tym, aby odmawiany przez nas w październiku dziesiątek Różańca miał odniesienie misyjne – wskazuje ks. Tomasz Atłas.

Zwraca uwagę, że pięknym owocem tego miesiąca będzie, jeżeli różnego rodzaju grupy, wspólnoty, które istnieją przy naszych parafiach, będą  modliły się także za dzieło misyjne, za tych, którzy Chrystusa nie znają, za misjonarzy, za młode Kościoły.

W przewodniku, który Kongregacja Ewangelizacji Narodów przygotowała na Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny, jest zawarta bardzo ważna prośba, aby wszystkie ofiary na cele misyjne zbierane w czasie jego trwania były przekazane Ojcu Świętemu na papieskie cele ewangelizacyjne. – Nie zapomnijmy o tym – zaznacza ks. Tomasz Atłas.

Jeżeli ten miesiąc ożywi naszą relację z Chrystusem, czymś oczywistym stanie się dla nas, że misje to nie dodatek do duszpasterstwa, ale naturalna konsekwencja spotkania z Jezusem. – Jeżeli będziemy mieć taką motywację, to przestaniemy myśleć o misjach w systemie akcyjnym, ale podejmiemy stałą formę ich wsparcia – mówi kapłan.

Kolejny pożądany owoc tego miesiąca powinien dotyczyć naszego utożsamienia z całym Kościołem powszechnym. –Musimy umieć dzielić się naszymi ofiarami na misje nie tylko z polskimi misjonarzami, ale także z tymi Kościołami, w których nie posługują Polacy – podkreśla dyrektor PDM.

Każdy ma swoje Indie
W wielu polskich parafiach w związku z Nadzwyczajnym Miesiącem Misyjnym odbywają się spotkania z misjonarzami. W parafii pw. Dziesięciu Tysięcy Męczenników z Góry Ararat w Niepołomicach (archidiecezja krakowska) świadectwem dzieliły się Siostry Karmelitanki Misjonarki: s. Barbara Podgórska (która była na misjach w Nikaragui) oraz s. Emilia Kostrzewa (pełniła posługę misyjną w Peru). O misjach opowiadała też Agnieszka Nowak, wolontariuszka misyjna. – Nadzwyczajny Miesiąc Misyjny został ogłoszony w Kościele na całym świecie po to, abyśmy na nowo, z nową energią podjęli misyjną przemianę naszych wspólnot parafialnych, abyśmy ewangelizowali współczesny świat, aby nam wszystkim zależało na głoszeniu Ewangelii. Ma temu służyć podejmowanie konkretnych działań we współpracy i solidarności z Kościołem na całym świecie, szczególnie poprzez tworzenie wspólnot misyjnych w naszych parafiach. Miesiąc misyjny został ogłoszony po to, abyśmy pokochali misje – podkreśla Agnieszka Nowak, wolontariuszka misyjna, pielęgniarka, przez pół roku posługiwała  na placówce misyjnej Sióstr Karmelitanek Misjonarek w Indiach. Jej głównym zadaniem w Indiach była posługa  wśród chorych w ambulatorium, uczestniczyła także m.in. w pracy z dziećmi z ubogich rodzin. Wolontariuszka misyjna podkreśla, że każdy z nas jest misjonarzem. – Papież Franciszek mówi o tym, aby walczyć o każdego człowieka, nie tylko tego gdzieś daleko w świecie, ale może przede wszystkim tego, który jest koło nas. Myślę, że każdy ma swoje Indie, każdy ma swoje misje w naszej rzeczywistości, w domu, pracy, w lokalnym Kościele. Wszędzie wśród nas są osoby potrzebujące, ubogie czy samotne, które czekają na naszą miłość i obecność, a także przede wszystkim potrzebujące naszego świadectwa wiary w Boga, która powinna się objawiać nie tylko w tym, co mówimy, ale przede wszystkim w tym, jak żyjemy – podkreśla misjonarka.

Artykuł opublikowany na stronie: file:///C:/Users/ASUS/Desktop/Ko%C5%9Bci%C3%B3%C5%82%20ma%20misj%C4%99%20-%20Nasz%20Dziennik.html

Artykuł opublikowany na stronie: https://naszdziennik.pl/wiara-kosciol-w-polsce/213541,kosciol-ma-misje.htmlhttps://naszdziennik.pl/